... ...

Szef Sztabu Generalnego WP generał Rajmund Andrzejczak i dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał broni Tomasz Piotrowski odchodzą ze swoich stanowisk. Piastowali je przez pięć lat. Oficjalnie nie podali przyczyn rezygnacji jednak wskazuje się, że przyczynił się do tego konflikt z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem, który rozpoczął się, kiedy minister próbował zrzucić winę za incydenty z rosyjskimi rakietami na wojskowych dowódców.  Już  we wtorek,  prezydent Andrzej  Duda   w porozumieniu  z ministrem  obrony  mianował  szefem  SG WP  gen.  broni  Wiesława  Kukułę,  byłego Dowódcę Generalnego RSZ, a  dowódcą  Operacyjnym  RSZ  został gen. dyw.  Maciej Klisz, były dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej. Obaj  na poprzednie stanowisko  byli wyznaczeni na początku lutego br.

 Incydent z rakietą i konflikt MON z wojskiem

Ze strony ministerstwa największy konflikt dotyczył Dowództwa Operacyjnego. Kiedy rosyjska rakieta przeleciała przez pół Polski i spadła w okolicach Bydgoszczy wojsko poinformowało o sprawie MON. Początkowe poszukiwania nie przyniosły skutku, a władze nie podały do publicznej wiadomości informacji o incydencie. Rakiety nie odnaleziono od razu po jej upadku a po jakimś czasie przestano się nią interesować. Całą sprawę próbowano zamieść pod dywan i prawie się to udało. Prawie, bo szczątki rakiety zostały odnalezione przez przypadkowego przechodnia w lesie. Minister obrony narodowej nie zawahał się oskarżyć o niedopełnienie obowiązków żołnierzy, a personalnie dowódcę operacyjnego. Sam Tomasz Piotrowski wszedł w ostry spór z ministrem dając do zrozumienia, że o całej sytuacji w odpowiednim czasie zostały powiadomione wszystkie najważniejsze osoby w państwie, w tym szef MON.

Zapewne wkrótce doczekamy się większej ilości konkretnych wiadomości. Wciąż nie wiadomo, dlaczego akurat teraz dowódcy zdecydowali się odejść. Konflikt trwał przecież miesiącami, szef MON umiejętnie omijał Dowództwo Operacyjne przy wszelkiego rodzaju zadaniach opierając się tylko na Dowództwie Generalnym. Jedno jest pewne, odejście w tym samym czasie dwóch najwyższych generałów WP zwiastuje duży konflikt na linii wojsko – MON.

Kampania a upolitycznienie wojska

Rządzący szczególnie podczas kampanii wyborczej próbują sobie zawłaszczyć wojsko i służby. Dużym echem odbiły się wydarzenia z przedednia Święta Wojska Polskiego. 14 sierpnia w Uniejowie prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie. Wszystko miało miejsce podczas pikniku wojskowego. Przemówienie było zdecydowanie polityczne. Kaczyński wtedy wzywał do głosowania na własną partię w najbliższych wyborach. Wszystko na tle żołnierzy, którzy nie powinni być mieszani w bieżącą walkę polityczną.

Takich sytuacji było znacznie więcej. Premier, a zwłaszcza szef MON bardzo często prowadzili polityczne spotkania na tle żołnierzy wojska polskiego. Temat bezpieczeństwa narodowego jest ostatnio bardzo często podnoszony, a z racji kampanii wyborczej rządzący chcą zebrać polityczne punkty na pozytywnym wizerunku wojska.

Dwóch z trzech najwyższych dowódców wojska polskiego odchodzi ze służby w bardzo niespokojnych czasach. Na wschodzie naszego kraju trwa wojna, w którą nasz kraj oraz nasi sojusznicy są pośrednio zaangażowani. Stawia to Polskę w trudnym położeniu. Dodatkowo trwa kampania wyborcza i nie wiadomo czy po 15 października nie będziemy mieli zupełnie nowego rządu. Wszystko to może zdestabilizować bezpieczeństwo w Polsce.

Autor: Mateusz Bartczak

zdjęcie: www.wojsko-polskie.pl